W migracji najwięcej pracy zwykle nie ma przy samym wyglądzie sklepu, tylko przy danych i wszystkich wyjątkach, które przez lata narosły w starym systemie. Tutaj było podobnie.
Po uruchomieniu nowego WooCommerce najważniejsze było zachowanie ciągłości sprzedaży i sprawdzenie, czy produkty fizyczne i cyfrowe zachowują się tak, jak powinny.